ks. Bartosz Seruga MS

O.S.T.R. – All My Life

Królowie życia nie noszą pozłacanych koron.

Ambicje, upór, szczerość, wiara
Lojalność, wiedza, talent, miłość, fanatyzm, odwaga
To jest all my life!

Klęski, sukcesy, łzy, śmiech, historii saga
Rodzina, krew, biało-czerwona flaga
To jest all my life!

Takiego mamy Boga!

Uroczystość Narodzenia Pańskiego


Podczas tej dialogowanej homilii miało miejsce interesujące zdarzenie. W połowie, jakiś mężczyzna spod chóru zapytał, czy może zadać nam pytanie. Zadał dokładnie takie pytanie, jakie sami przewidzieliśmy w tej homilii.

Rowerowa pielgrzymka do Dębowca

W sanktuarium w Dębowcu odbędą się uroczystości odpustowe. To świetna okazja, by odwiedzić to piękne miejsce, nazywane często „polskim La Salette”.

Wraz z młodymi z parafii św. Jana Chrzciciela w Kobylance zapraszam na pielgrzymkę rowerową na odpust do Dębowca. Pielgrzymka wyruszy w niedzielę 17 września o godz. 8.00 i dotrze do sanktuarium na sumę odpustową. W pielgrzymce rowerowej mogą wziąć udział wszyscy, którzy ukończyli 16 lat.

Szczegółowe informacje na stronie parafii.

Mikropielgrzymka rowerowa (podsumowanie)

Dzisiaj Mszą św. o godz. 11.30, w której poleciłem wszystkie Wasze intencje mikropielgrzymkowe, uczciliśmy 10-lecie koronacji figury Matki Bożej w Gdańsku-Sobieszewie. Zrobiliśmy także pamiątkowe selfie z Maryją i odwiedziliśmy sobieszewską plażę. Dziękujemy wszystkim za wspólne mikropielgrzymowanie, słowa wsparcia, motywacji i otuchy przez cały czas trwania naszej wyprawy. Jesteśmy wdzięczni tym, którzy gościli nas w swoich domach podczas podróży 🏘 Mamy też nadzieję, że mikropielgrzymka rowerowa obudziła w Was zakopane marzenia, przypomniała niezrealizowane dotąd plany, które być może zaczniecie teraz urzeczywistniać

Mikropielgrzymka rowerowa (dzień 7)

Podsumowanie ostatniego etapu mikropielgrzymki.

Dzień minął nam bardzo szybko. Zmierzając w stronę Sobieszewa, nawet nie zauważyliśmy, kiedy przejechaliśmy granicę województwa pomorskiego. O zmianie poinformowały nas rejestracje samochodów z numerami rozpoczynającymi się od litery „G” 🚘🚙 Dzisiaj wiatr nie mógł się zdecydować, czy chce nam pomóc, czy też przeszkadzać. Dość mocno wiał nam z lewej strony albo w plecy – ku naszej radości. Część naszej trasy przebiegała Drogą św. Jakuba – czyżby to jakaś zapowiedź kolejnych mikropielgrzymek? 🤔 Po przekroczeniu Wisły w Kiezmarku aż pod sam most na Wyspie Sobieszewskiej eskortowało nas czarne Suzuki 🚔 Jak się okazało, w środku siedział nasz zagorzały fan i miłośnik mikropielgrzymki pan Stanisław 🙋🏼‍♂️ Podobnie miłym akcentem na trasie był transparent informujący 🏳, ile kilometrów zostało nam do celu. Dokładnie o 17:14 dotarliśmy do sanktuarium na Wyspie Sobieszewskiej 🏁 i pokłoniliśmy się Matce Bożej Saletyńskiej. Jako wzorowi mikropielgrzymi dzień zakończyliśmy Eucharystią.

Mikropielgrzymka rowerowa (dzień 6)

Doniesienia z szóstego dnia mikropielgrzymki.
Dzisiejszy etap był trudny z powodu wiatru, który przez większość trasy wiał nam prosto w twarz. Dlatego pod tym względem w upałach jechało się łatwiej. Opuściliśmy gościnne Mazowsze i pielgrzymujemy już przez urocze województwo warmińsko-mazurskie, stąd na zdjęciach 📸 widać przede wszystkim lasy, pola, jeziora i duchy rycerzy krzyżackich 👻 Ostatnie 40 km trasy odpuściłem, rezerwując resztki sił na jutrzejszy etap i korzystając z dobrodziejstw „trupiarki” 🚘 Za to Szymon i Jan jechali do samego końca, czyli do Iławy 👍 Po drodze spotkali polną mysz, z którą się tak zakumplowali, że nazwali ją Mateusz – pewnie mieli jakieś rowerowo-filmowe skojarzenia. Nie wiem tylko, jak rozpoznali płeć tego gryzonia... 🤔 Dziękujemy Wam za wszelkie słowa wsparcia i motywacji 🤗 Od znajomych dowiedzieliśmy się, że w Gazecie Gorlickiej pojawił się artykuł o mikropielgrzymce. To miłe, ale z drugiej strony szkoda, że naszą wyprawę opisano w tekście po prostu tabloidowo. Żartobliwe facebookowe posty to chyba mało wiarygodne źródło informacji i wypowiedzi uczestników do tekstu prasowego... A my myśleliśmy, że Gazeta Gorlicka to jednak szanujące się czasopismo... 😕 Tak czy siak, jutro ostatni dzień mikropielgrzymki. Teraz nadrabiamy kalorie, uzupełniamy poziom elektolitów i powoli zmierzamy w stronę skromnych, pielgrzymich sienników 💤 Trzymajcie za nas kciuki i różańce

Mikropielgrzymka rowerowa (dzień 5)

Gorąca relacja z piątego dnia mikropielgrzymki. Dzisiejszy etap rozpoczął się ponuro. Pół Warszawy przejechaliśmy w deszczu, w dodatku oblewani wodą przez jadące obok samochody. Tym razem nie dziękujemy kierowcom… Deszcz ustąpił, dopiero gdy przekroczyliśmy Wisłę. Potem dzień mijał już spokojnie, choć nasze mikropielgrzymie organizmy powoli odmawiają posłuszeństwa i coraz ciężej nam się jedzie. Na trasie spotkała nas gwałtowna burza, przed którą skryliśmy się w jedynej w okolicy wiacie przystankowej. Przetrwaliśmy! W tym miejscu dziękujemy Pani Doktor z Pokrzywnicy, która ratowała kostkę Janka (a może nawet całego Janka!) po ugryzieniu przez jakiegoś insekta. Do Sobieszewa zostało nam ponad 230 km. Pamiętajcie o nas w swoich modlitwach, a my będziemy pamiętać o was!